fbpx

Landing Page. Jak się do tego zabrać?

Z pewnością nazwa Landing Page obiła się, wszystkim działającym w internecie, o uszy. Po co w ogóle tworzyć takie strony? Czy są trudne do stworzenia? I czy są drogie?

Na te pytania i kilka innych postaram się jak najjaśniej odpowiedzieć. Generalną zasadą jest zawsze chęć nauczenia się czegoś nowego, nawet po to, aby przekonać się, że coś nie jest dla nas. Tak też się zdarza, a wtedy możemy wspomóc się osobą, która polubiła tworzenie stron www.

Co to jest?

Zacznijmy od wyjaśnienia, co to jest tak w ogóle landing page. Sami czujemy intuicyjnie, że nie jest to taka sama strona www, jak każda inna. Coś musi być w niej specjalnego, aby móc odróżnić jak od innych. Co to? Cel tej strony. Jest jeden jedyny i bardzo szczegółowo określony.

Przykład? Zakup konkretnego produktu, zapis na newsletter, czy webinar, wypełnienie ankiety, pobranie darmowego e-booka, umówienie konsultacji lub spotkania, wizyty.

Na nią „ląduje” osoba, która kliknęła naszą reklamę lub link zamieszczony w newsletterze, poście na social mediach.

Zasady tworzenia.

Co taka strona powinna zawierać, aby cel, dla którego została stworzona, został osiągnięty? Jest kilka takich rzeczy, które taka strona powinna w sobie zawierać.

  • „Call To Action” – przycisk, który pozwala na wykonanie konkretnej akcji zgodnej z cele strony.
    np. „Zapisuję się!”, „Pobieram” i oczywiście „Kupuję!”
  • formularz kontaktowy, zwłaszcza gdy chcemy pozyskać nowych subskrybentów.
  • Zawsze prezentuje JEDEN produkt lub usługę. Landing Page to nie sklep. Nie zmuszaj osoby, które już są zainteresowane czymś konkretnym, aby musiały wybierać. To tylko powoduje, że taka osoba rezygnuje z dalszego działania.
  • wygląd i treść jest dopasowana do grupy docelowej i odpowiada na jej potrzeby. Oczywiście musi być powiązana z tym, co na reklamie.
  • Zwykle to jedna podstrona, bez zakładek, bez menu i bez dodatkowych opcji rozproszenia uwagi tj. ikonki social mediów na LP („landing page”) to niezbyt trafiony pomysł. Lepiej z tego zrezygnować.

LP mają różne cele dlatego, ciężko jest stwierdzić, czy jest jakiś szablon, który będzie dobrze działał (konwertował) zawsze i w każdym przypadku.

Strony sprzedażowe, czyli takie, które mają cel sprzedaż, mogą być długie, lecz sprawdzą się też krótkie. To będzie zależało od stopnia skomplikowania produktu. Na takich stronach pojawiają się opinie innych klientów, opis dla kogo (a dla kogo nie ) jest dany produkt. Korzyści przeplatane są CTA. Wyraźne i oczywiste hasło (Nagłówek) bardzo pomocne jest już na samej górze takiej strony, nakłania do działania.

Na co zwrócić szczególną uwagę?

  • Nagłówek, hasło.
  • Główne zdjęcie.
  • USP – czym wyróżnia się Twoja oferta na tle konkurencji.
  • CTA.
  • Formularz.

Dopracuj te elementy najdokładniej, jak możesz.

Jak tworzyć?

Jest kilka etapów, które trzeba przejść, aby LP „pracowała” dla nas jak najlepiej. To nie tylko kodowanie, czy wyklikanie strony (to akurat najłatwiejsza część 😉).

  • Poznanie odbiorcy i jego potrzeb. Grupa docelowa jest kluczowym elementem LP.
    Musisz wiedzieć, do kogo piszesz, komu chcesz sprzedać? Czy odbiorcy Twój produkt jest potrzebny? Jeśli nie znasz odbiorcy, możesz się napracować nad LP, a wyników nie będzie lub będą bardzo marne.
  • Teksty. Powyższe informacje wykorzystasz na tym etapie. Musisz wiedzieć, o czym i jak pisać. Dobre teksty na LP to 3/4 „roboty”. Jeśli się tu przyłożysz i doszlifujesz teksty do perfekcji, to nawet niezbyt dobrana grafika (choć nalegam na zwrócenie uwagi na zdjęcia i grafiki) nie przeszkodzi w uzyskaniu zadowalających wyników.
    Na co zwrócić uwagę? Nagłówki, wypunktowania, CTA, polecania.
    O tekstach na LP będę pisała osobny post, który ukarze się już niebawem. Co oczywiste są również kilka zasad, których trzeba się trzymać tutaj.
  • Szkic. Rozrysuj, co ma się znaleźć na stronie. Możesz to zrobić po prostu na kartce papieru lub w programie do makiet (polecałam niedawno program Moqups).
  • Kodowanie i design lub wyklikanie LP. Na tym etapie szukasz profesjonalnego web-designera i czekasz na efekt finalny. Alternatywą jest samodzielne tworzenie strony. Jeśli wybierasz opcję dwa, to pamiętaj, że:
    • umiar, prostota i czytelność jest zawsze w cenie,
    • wizualnie wszystko do siebie pasuje
    • i wszystko skupia uwagę odbiorcy na jednym celu tj. CTA. (nie eksperymentuj z „wodotryskami”, bannerami, sliderami i muzyczkami w tle … – nie tędy droga).
  • Testowanie. Koniecznie sprawdzamy, jak strona wyświetla się w wersji mobilnej, czy linki działają właściwie, czy system mailingowy się sprawdza, czy strona jest szybka, czy wyświetla się prawidłowo w innych przeglądarkach internetowych. Jak to zrobić? Najszybciej samemu przejść przez cały proces: link z reklamy i po kolei, czy wszystkie kroki odpowiadają naszym oczekiwaniom.
  • Śledzenie. Nie byłaby sobą, gdybym nie zahaczyła o GA. Ustawmy CEL, by móc analizować wyniki. Można również mierzyć zdarzenia takie jak: kliknięcie linku, scroll strony, wypełnienia formularza, kliknięcie numeru telefonu.
    To wszystko ustawisz w GA lub w Google Tag Manager.

Landingi

Jeśli nie czujesz się pewnie z kodem, to opcją dla Ciebie może być platforma Landingi. Co tam znajdziesz? Ogrom szablonów, tak, że tylko musisz skupić się na dwóch pierwszych punktach, a reszta to będzie już łatwizna. Szablony podzielone są tematycznie, zależnie od celi LP. Landingi posiadają również wtyczkę na WordPress i można go integrować z chyba wszystkimi najczęściej używanymi programami mailingowymi.

Co jest jeszcze plusem Landingi? Edukują i to w różnych formach. Znajdziesz u nich webinary, artykuły blogowe, bazę wiedzy i case study(!).
Jest to płatna forma tworzenia LP, płacimy wtedy miesięczną subskrypcję (najtańsza to jedynie 36 złotych, w planie rocznym).
Mamy do wypróbowania 14-dniowy okres próbny.

Page Builder

Opcja dwa to podstrona na naszej stronie www i wykorzystanie page buildera np. Elementora do wykreowania strony. To opcja, dla kogoś, kto już ma trochę większe doświadczenie w tworzeniu stron w ogóle. Pamiętajmy o nieprzesadzaniu z ilością elementów rozpraszających.

Opcja WordPress – wtyczka

Trzecia opcja jest dla kogoś, kto nie chce (nie potrzebuje) page buildera. Za pomocą nowego Gutenberga można sobie wyklikać całkiem porządny LP. Przyda się tu również wtyczka do „wyłączenia menu” – Conditional Menus.
Niektórzy stawiają całe strony tylko przy pomocy Gutenberga 😉.


Niezależnie którą opcję wybierzesz, trzymaj się zasad, tak, aby Twoja LP konwertowała.
Jeśli nie czujesz w ogóle tematu, ale potrzebujesz landing page, zgłoś się do mnie lub innej wirtualnej asystentki. Wiele z nas zajmuje się również takimi stronami.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *